poniedziałek, 27 kwietnia 2015

158. Moje hity i kity - czyli kwietniowe denko



Co prawda miesiąc się jeszcze nie skończył a w łazience mam kilka dogorywających kosmetyków  ale nadszedł już czas pozbyć się tego wszystkiego - zapraszam na kwietniowo denko.


Legenda:
  • zdecydowanie kupię;
  • może kupię - produkt jest niezły ale chce spróbować czegoś innego lub znam już lepszy kosmetyk;
  • nie kupię - bubel, nie sprawdza się.

 

WŁOSY


1. Eva potrójna sił ziół - szampon łatwe rozczesywanie - niezgorszy produkt. Niby nie ma co wychwalać ale też nie ma co na niego psioczyć. Służył moim córom przez długi czas, myłam nim również swoje pędzle. Nie zauważyłam, by pomagał w rozczesywaniu włosów. Nie kupię.

2. Herbal Care - szampon pokrzywowy. Stosowałam go przez jakiś czas do swoich włosach ale je plątał. Dobrze się pienił, tak sobie mył włosy i pędzle. Nie kupię.

3. Apteczka Agafii - serum na porost włosów. Nie przyspieszył wzrostu, po sugestii Kamczatki z Kaczki z piekła rodem stosowałam jako wcierkę - tu też nie za bardzo się sprawdził - podrażnił mi skalp i pojawił się łupież. Więcej nie kupię.

4. Orientana - ajurwedyjski tonik do włosów - mój ulubieniec. Pisałam o nim tu. Wspaniale się sprawdził. Dzięki niemu pojawiło mi się mnóstwo małych włosków. Kupię ponownie.


CIAŁO


1. Apteczka Agafii - masło muszkatołowe. Super wydajny produkt. Bardzo gęsty, przepięknie pachnący, długo nawilżający. Mimo wielu plusów nie kupię, wolę masło z Planety Organica.

2. Isana - żel pod prysznic pomarańcza i wiśnia. Żel, który skradła mi starsza córa - przepięknie pachnie, ładnie się pieni, nie wysusza. Kupię - dostałam taki nakaz :)

3. Emolium - emulsja do ciała. Małe rozczarowanie, niestety niewydajny.Tak sobie radził sobie z nawilżeniem skóry, nie robił tego również na dłuższy czas. Starczył mi na trochę więcej niż 2 tygodnie. Nie kupię.

4. Biały Jeleń - żel do higieny intymnej. Bardzo fajny i wydajny produkt. Nie podrażniał, nie pienił się jak szalony. Zdecydowanie kupię.

KOLORÓWKA




1. Eveline - Art scenic - korektor. Przez długi czas był moim ulubieńcem, teraz trochę mi się przejadł. Dobrze kryje, czasami potrafi się zebrać w załamaniach. Trwały. Na razie nie kupię, chce wypróbować coś innego.

2. Eveline - błyszczyk do ust. Bardzo przyjemny kosmetyk. Przyjemnie pachniał, nadawał lekki połysk i delikatnie podbijał kolor ust. Na razie nie kupię - mam przesyt błyszczyków.

3. Bell - lakier do paznokci. Użyty 3-4 razy. Nie mam cierpliwości. Skubaniec potrafi zejść z paznokcia godzinę po pomalowaniu płytki. Tworzy smugi i jest generalnie upierdliwy w używaniu. Nie kupię.

4. Celia - duo cieni. Jaśniejszy kolor zużyłam, ciemniejszy przeniosłam do palety. Przepięknie napigmentowane, trwałe cienie. Miło wspominam używanie go mimo, że to produkt zdeka oszukany (przy samym denku jaśniejszy kolor zanikał i pojawiała się warstwa ciemniejszego koloru). Kupię.

5. Maybelline - color tattoo. Skończony jakiś czas temu, nie wiem dlaczego wcześniej nie pojawił się w denku. Kultowy produkt. Opisałam go wielokrotnie w swoim Project Pan. Na razie nie kupię.

6. Bourjois - puder prasowany. Genialny produkt. Bardzo wydajny. Pomagał mi w trzymaniu matu (choć moim zdaniem w miesiącach letnich jest zbyt słaby). Kiedyś kupię.


INNE



1. Specjalista - wybielająca pasta do zębów. Dostałam tę pastę przy jakichś zakupach. Totalny przeciętniak, nie zauważyłam, by wybielił zęby, był średnio wydajny. Nie kupię.

2. Colgate.  Bardzo lubię tą pastę. Wydajna, w konsystencji trochę bardziej ścisła, dobrze sprawdza się na szczoteczce elektrycznej. Kupię.

3. Gilette - maszynka do golenia. Bardzo dobry produkt. Maszynki dla kobiet mogą się schować. Kupię ponownie.

4. Bella - podpaski na noc i ultra. Używam od bardzo dawna, świetne produkty. Kupię.

5. Myjka z Rossmanna. Uwielbiam te myjki - nie rozwalają się, dobrze myją. Kupię.


Małe podsumowanie:
  • 9 kosmetyków - kupię;
  • 5 kosmetyków - może kupię;
  • 5 kosmetyków - nie kupię.

Całkiem nieźle.....

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jakoś tak mi się zebrało. Szamponów to używałam chyba od listopada więc to takie zużycie długoterminowe :)

      Usuń
  2. ja planuję teraz kupić i zużyć color tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja również - to moje ostatnie odkrycie :)

      Usuń
  4. Aż się nie mieszczą w torbie. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jakoś zawsze mam sporo tego wszystkiego

      Usuń
  5. Urzekły mnie podpaski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co mi tam - używam i nie zamierzam ukrywać - duża jestem i nie wsydzę się kosmetyków, których używam :)

      Usuń
  6. Szkoda, że to serum na porost włosów się nie sprawdziło, bo miałam na nie straszną ochotę, ale chyba jednak nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co u mnie, w przypadku Agafii, to była posucha - Orientana spisała się dużo lepiej. Wiele osób ją jednak sobie chwaliło więc może być różnie...

      Usuń
  7. Miałam kilka kosmetyków z tych, które pokazujesz ;). Uwielbiam żele pod prysznic z Isany, maszynkę z Gilette także oraz cienie Color Tattoo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Color Tatoo miałam i również przypadł mi do gustu. jest bardzo trwały i wydajny, tylko z czasem zasycha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci wysycha to spróbuj go zamieszać, czasami to pomaga. Nie wiem na jakiej to zasadzie działa ale ja jak widziałam że lekko przysycha brałam obcięty z jednej strony patyczek do ucha i mieszałam go i był zdatny do użytku. Podobno dodanie duraline też pomaga ale sama nie próbowałam.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)