Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Old Spice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Old Spice. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

339. Wcześniejsze rozliczenie śmieci, czyli czerwcowe denko

Co ciekawe myślałam, że jest tego mniej a tu proszę znów zebrała się spora gromadka.




PRODUKTY BARDZO DOBRE, GODNE POLECENIA



 BIOLOVE - OLEJ KOKOSOWY

Zużyłam w ekspresowym czasie. Prawie całe opakowanie poszło na robienie kul do kąpieli. Świetny produkt, bardzo dobrze rozpuszczał makijaż oka. 


OLD SPICE - DESODORANT

Świetny produkt bez aluminium. Bardzo dobrze chroni przed potem, wydajny jak diabli. Ten egzemplarz starczył na kilka dobrych miesięcy. Jest dużo lepszy niż analogiczne produkty dla kobiet. Jedyny problem (w tej wersji) to zapach, trochę zbyt męski, zbyt widoczny. Teraz mam whitewater i pod względem zapachu odpowiada mi o wiele bardziej. 


WIBO - POMADKA

 Nieśmiertelna pomadka, którą po wielu miesiącach udało mi się zużyć. Bardzo przyjemnie nawilża usta, nadaje im lekko różowy kolor. Do tego koloru nie koniecznie wrócę ale jest warta wypróbowania. Sądzę też, że jest trwalsza (pod względem konsystencji) niż inne produkty z Wibo.


EVELINE - TUSZ DO RZĘS - EXTREME NOIR

To pierwszy tusz, co do którego mam pewne ale. Po pierwsze nie do końca odpowiadała mi szczoteczka (kształt choinki), nie przepadam za takim rozwiązaniem. Dodatkowo nie wydaje mi się, by była jakoś czarniejsza od innych. Genialnie rozdziela i podnosi rzęsy, już przy jednej warstwie rzęsy są czarne i widoczne. Dobrze się zmywa, nie podrażnia moich oczu.




 EVELINE - TONIK MATUJĄCY

Pisałam o nim w tym miesiącu. Bardzo dobry produkt. Matuje i widocznie zmniejsza pory, jest wydajny. Jedynym problemem jest jego mocny zapach, choć pod koniec albo się przyzwyczaiłam albo trochę wywietrzał.


EVELINE - MATUJĄCY PŁYN MICERALNY

Mogłabym napisać "jak wyżej". Zapach mocny i na początku trudny do zaakceptowania, jednak zmywał bardzo dobrze, nie podrażniał moich oczu, wydajny. 


NACOMI - PEELING DO TWARZY

Mój ulubieniec nad ulubieńcami. Świetny produkt oczyszczający cerę. Lekko matuje, jest bardzo wydajny. To jeden z tych produktów, który należy / trzeba wypróbować. Teraz mam fioletową wersję i mam nadzieję, że będzie równie dobra.


EVREE - BALSAM DO CIAŁA

Ostatni z trójki, którą testowałam. Przyznam, że najdłużej mi szło właśnie z nim. Posiada olejek migdałowy, który jak się okazało powoduje klejenie. Mimo to jest to świetny produkt, który spodoba się suchelcom. Cholernie wydajny, przyjemny w użytkowaniu produkt. 



 PRODUKTY DOBRE ALE POSIADAJĄCE FELER




ZIAJA - PEELING DO TWARZY - LIŚCIE MANUKA

Jeden ze słabszych produktów z tej serii. Ładnie myje i oczyszcza ale bardzo się pieni, przeszkadza mi to i dlatego też do niego nie wrócę. Mam również wrażenie, że jest bardzo niewydajny. Wystarczył mi na miesiąc.


BIOVAX - MASKA DO WŁOSÓW

To dobra maska ale nie umywa się do ich maski z keratyną. No nie. Wygładza, nawilża, odżywia ale robi to jakby na pół gwizdka, trochę, połowicznie. 


ISANA - MYDŁO DO RĄK - RABARBAR

Zapach genialny, ale jest to ich pierwsze mydło, które wysuszało mi dłonie. 


TAMI - PŁATKI KOSMETYCZNE

Na pierwszy rzut oka świetne, nie rozdwajają się, nie ma puszków, jest ich dużo w opakowaniu. Niestety są bardzo cienkie, może nie prześwitujące ale zmycie makijażu przy pomocy pojedynczego płatka było uciążliwe.




 PRODUKTY, KTÓRYCH NIE POLECAM




FRUCTIS - SZAMPON DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ

No to jest bubel totalny. Na moich włosach sprawował się skandalicznie, włosy bardziej mi się przetłuszczały, były dziwne, bez blasku.
Moje dziewczyny, które dostały w spadku na początku nie narzekały, pod koniec zauważyłam że i ich włosy robiły się matowe i lekko tępe.


BELL HYPOALLERGENIC - BAZA POD CIENIE

Z bólem serca umieszczam tu tą bazę. Na początku sprawowała się bardzo przyjemnie. Ale kupiłam ją na ostatniej promocji w Rossie, bardzo szybko najpierw zrobiła się gumowa a później strasznie sucha, nierównomiernie rozprowadzała się na powiece. 


Tyle, wszystko. Znacie lubicie, może coś innego polecacie?

środa, 16 grudnia 2015

266. Ulubieni ulubieńcy 2015 roku - pielęgnacja

Nie przepadam za postami typu "Ulubieńcy", nie lubię ich pisać, nie szukam ich na innych blogach. U mnie tych postów jest jak na lekarstwo, a  takim małym ukłonem w tą stronę byli "Ulubieni ulubieńcy" podzieleni na poszczególne kategorie (ciało, włosy, twarz) .
Sądzę jednak, że grudzień to niezły moment na napisanie podsumowania mijającego roku.







źródło: http://stylowi.pl/14033718






AVA - olejek arganowy (recenzja)

Świetnie działający śmierdziuch :) Bardzo wydajny. Robił istne cuda z moją cerą podczas sezonu zimowego.


AVA - krem pod oczy (recenzja)

Fantastyczny produkt. Genialnie rozprawił się z moimi cieniami i opuchlizną. Wydajny, dobrze nawilża i zabezpiecza skórę pod oczami.

 



ZIAJA MED - emulsja do ciała z mocznikiem (recenzja)

Jako jedyny uspokaja moją skórę i przyspiesza gojenie istniejących już ranek i podrażnień. Przyjemnie pachnie, momentalnie się wchłania.

 


BIELENDA - masło do ciała z awokado (recenzja)
Przepięknie pachnie, szybko się wchłania. Dobrze i długotrwale nawilża skórę. To moje ulubione masło z tej firmy, szkoda że jego skład jest taki sobie, niemalże ideał.







źródło: http://stylowi.pl/14033718







DELIA - żel do twarzy (recenzja)
Bardzo wydajny, delikatnie pachnący żel. Nie podrażnia, nie wysusza skóry. Bardzo dobrze oczyszcza. Do tej pory zużyłam kilka butelek i jest to ideał, nie znalazłam niczego lepszego niż ten żel.





ZIAJA PRO - peeling z mikrogranulkami (recenzja)
Mocny, konkretny peeling. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia, nie wysusza. Jest porażająco wydajny (mam go od lipca i zużyłam może 1/3).





ZIAJA - peelingi do ciała (recenzja)
Obydwa są warte grzechu. Cukier nie rozpuszcza się szybko, przepięknie pachną, zdzierają wszystko co trzeba, nie podrażniając skóry. Są wydajne, mała ilość wystarcza na długi czas.


 


ORIENTANA - tonik to włosów (recenzja)

Mój wybawca. Kiedy włosy leciały mi jak szalone, on nie tylko spowodował, że wypadało mi ich mniej ale również to, że szybciej i więcej pojawiało się nowych. Bardzo wydajny, dziwacznie pachnący tonik. Nie sklejał włosów, nie obciążał.









BIOVAX - maska do włosów
Na dzień dzisiejszy jest to dla mnie najlepiej działająca maska do włosów. Bardzo wydajny, przepięknie pachnący produkt. Moje włosy po aplikacji są bardzo delikatne, miękkie i błyszczące.

 




OLD SPICE - desodorant

Porażająco wydajny. Działa dużo lepiej niż te wszystkie kobiece specyfiki. Nie klei się, nie brudzi ubrań, zabezpiecza na cały dzień.






BIOVAX - spray do włosów przetłuszczających się

Jeden z niewielu kosmetyków, których bardzo mi brakuje. Dzięki niemu moje włosy były co najmniej o jeden dzień dłużej "zdatne do noszenia". Bardzo wydajny, banalnie prosty w użyciu.




Oprócz peelingu z Ziai wszystkie te produkty zużyłam co najmniej raz. Nie ma tu produktów, które mnie zauroczyły czy też tych, do których mam jakieś "ale" pod względem działania. 


 Jestem ciekawa czy i Wy będziecie taką listę robić, jeśli tak dajcie znać, ten jeden raz i ja chętnie się zapoznam.