wtorek, 20 stycznia 2015

115. W poszukiwaniu idealnej codziennej maskary

Nie wiem jak Wy ale ja jak polubię kosmetyk to zaczynam testować inne produkty z danej firmy. Tak było z Białym Jeleniem i Bielendą. Od jakiegoś czasu bliżej przypatruje się firmie Eveline.

Do tej pory mnóstwo produktów przewinęło się przez moją kosmetyczkę - jedne okazały się bublami (np. odżywka do paznokci, czy utwardzacz), inne wręcz przeciwnie - stały się moimi ulubieńcami (np. pomadka ochronna).

Po pielęgnacji przyszła pora na kolorówkę. Do tej pory miałam dwa tusze z serii Extension Volume: czarny z fioletowym i zielonym wirkiem.

 Z fioletowej wersji byłam całkiem zadowolona, zielona niestety mnie lekko rozczarowała.


W domu zostały mi jeszcze dwa  i dzisiaj chciałabym Wam po krótce powiedzieć o:

Big Volume Lashes

Eveline










Tusz ma silikonową szczoteczkę



Obietnice producenta:

• zachwycająca zmysłowa objętość
• naturalna kusząca gęstość
• niewiarygodne uczucie lekkości
• odżywione i zdrowe rzęsy
• perfekcyjne rozdzielenie rzęs bez grudek.

Po pierwsze z deka rozśmieszają mnie wyrażenia typu: "zachwycająca zmysłowa..", czy "naturalna kusząca..." - skąd oni to biorą, totalnie rozkoszne.


No dobra ale do rzeczy.

Objętość i gęstość jest taka jak widzicie poniżej na zdjęciach. Po nałożeniu jednej warstwy jedno i drugie jest przeciętne - dla mnie super, ja preferuję naturalny wygląd rzęs ale dla osób, które chcą dramatycznego wyglądu tusz ten może się okazać niewypałem.

Zgodzę się jednak z uczuciem lekkości - tuszu w ogóle nie czuć. Nie lubię kiedy moje rzęsy są ciężkie czy też takie "chrupkie" w dotyku -  takich maskar unikam jak mogę. Tutaj zdecydowanie tego nie ma. Oczywiście nie mogę powiedzieć, by były one w dotyku w 100% naturalne ale nie są to druciki.

Trudno mi ocenić czy mam odżywione rzęsy - wiem, że nie wypadają, nie kruszą się, nie łamią a czy jest to zasługa tuszu... no cóż wątpię ale ok niech będzie.

No i ostatnie - rozdzielenie rzęs bez grudek. Czasami na szczotce widać grudki i potrafią się one osadzić  na rzęsach przy aplikacji, można je jednak bardzo szybko i kompletne bez problemowo wyczesać.  
Fantastycznie również je rozdziela i ustawia w odpowiednim kierunku. W moim przypadku zarówno na prawym jak i lewym oku, przy zewnętrznym kąciku, mam kilka niesfornych rzęs, które rosną mi niemalże na sztorc lub w kierunku oka. Tusz jest w stanie ustawić mi je prawie normalnie / standardowo- to duży plus.


Dodatkowo:

Maskara ładnie unosi i podkręca rzęsy - nie używam zalotki i w tym przypadku jest ona kompletnie nie potrzebna. Tusz również nie osypuje się w ciągu dnia, nie kruszy, ładnie zmywa się podczas wieczornego demakijażu.





Uważam, że jak na tusz za kilkanaście złoty to bardzo dobry produkt. Oczywiście można przyczepić się, że pogrubienie jest takie sobie. Jest rzeczywiście dość przeciętne ale tak jak napisałam wyżej, dla mnie, miłośniczki naturalnych rzęs to mi wystarcza, ja nie potrzebuję niczego więcej. 
Tusz jest łatwy w użyciu i demakijażu, dobrze wygląda na rzęsach. 

Nadal będę testować inne produkty ale obok kolegi z filotowym wirkiem czy dużo droższym Gorgio Armanim (eyes to kill) jest to mój pewniak i  do niego będę wracać.

8 komentarzy:

  1. Dawno się na nią czaiłam, ale teraz to już chyba muszę kupić... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny ten tusz;) podoba mi sie szczoteczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotka rzeczywiście jest fajna - te wcześniej wymienione, przeze mnie, tusze też mają taką szczoteczkę.
      Dzięki niej spokojnie można wytuszować każdy nawet najmniejszy włosek.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. j.w. - szczoteczka jest bardzo przyzwoita. :-)

      Usuń
  4. Słabo znam kolorówkę Eveline...właściwie, to chyba w ogóle nie znam, ale podoba mi sie efekt, jaki nim uzyskałaś:)

    Aaa, świetnie napisane "o mnie", usmiałam się...no i witam rówieśniczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Chyba niewiele osób "łapie" ten żart.
      Eveline ma kilka ciekawych produktów - ja znam bardziej ich pielęgnację, w kolorówkę dopiero wchodzę. Tusze mają niczego sobie, korektor pod oczy mają porządny, pisałam o ich CC kremie, błyszczyki mają bardzo dobre, lakiery mają różne - generalnie jest na co spojrzeć ciekawszym okiem

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)