środa, 7 stycznia 2015

108. Owocowe krówki

Na Mikołajki otrzymałam od swojej koleżanki małą niespodziewajkę (jak moja babcia mawiała). Wśród tych wszelakich cudowności otrzymałam również wspomniane owocowe krówki:

Veroni - mleczne peelingi cukrowo-olejowe
Producent: Veroni cosmetics
Produkty: cukrowo-olejowe peelingi do ciała
Zapachy: ten żywo pomarańczowy to pomarańcza z wanilią; ten blado zielony to banan
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Drogeria Natura
Skład: Sucrose, paraffinum liquidum, PEG-40 hydrogenated castor oil, silica, theobroma cacao butter, butyrospermum perkii butter, prunus amygdalus dulcis oil, persea gratissima oil, propylene glycol, caprae lac extract, parfum, limonene, linalool, citral, BHT, phenoxyethanol, ethylhexylglycern, Cl 15985 (zielona wersja - Cl 19140).




Moja ocena

Zapach: obydwie wersje pachną bardzo ciekawie. Pomarańczowa pachnie dokładnie jak delicje czekoladowe z pomarańczą z Wedla - totalny odjazd. Zielona wersja to bardziej sztuczny zapach - nie jest nieprzyjemny ale gdybym zamknęła oczy i ktoś mnie spytał co to za zapach, nie zgadłabym, że pachnie jak banan - to słodki, lekko cukierkowy zapach.
Obydwa zapachy umilają czas przy aplikacji, nie są nudne, "płaskie" czy przesadnie słodkie.

Konsystencja: oba produkty są zbite z dużą ilością cukru. Wydaje mi się, że zielona wersja jest lekko bardziej sucha i zbita.

Działanie: peelingi bardzo dobrze ścierają i oczyszczają skórę. Zauważyłam, że odkąd ich używam nie mam potrzeby tak częstego używania peelingu. Nogi po aplikacji są bardzo gładkie, nie mam mowy o jakimś suchym czy martwym naskórku.
W związku z tym, że jest to peeling olejowy na skórze zostaje lekka powłoczka, nie jest ona jednak ani nieprzyjemna, lepka czy zatykająca. Film delikatnie znika pod ciepłą wodą ale nie w 100%. Nogi są nawilżone i gdyby nie zima sądzę, że mogłabym nie używać dodatkowo masła / balsamu do ciała.





Na koniec

Mimo nie do końca trafionego zapachu (w zielonej wersji), oceniam te produkty wysoko.
Dla mnie przede wszystkim istotne jest działania i tu obydwa przepięknie oczyszczają skórę, zostawiając ją przyjemną w dotyku, nie podrażnioną.
Pomarańczowa wersja pachnie przyjemnie i smakowicie, nawilżenie jest na wystarczającym poziomie.

Moim skromnym zdaniem, są one lepsze w działaniu niż peelingi z Perfecty, które uwielbiam (przede wszystkim za zapachy). Nie wiem czy firma Veroni ma w swojej ofercie również inne wersje zapachowe ale do pomarańczowej na pewno powrócę.



11 komentarzy:

  1. Gdzie można je kupić? Chyba nigdzie ich jeszcze nie widziałam, a wyglądają bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem prawdę mówiąc. Po kilku próbach udało mi się znaleźć ich stronę, nie widziałam listy sklepów ale możesz napisać maila do nich z zapytaniem :-)
      http://www.emicosmetics.pl

      Usuń
  2. O ja, jak gdzieś spotkam to przygarnę bo banan kuuusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak banan? :-) Jest ok. ale pomarańcza rządzi.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. :-) Naprawdę są ciekawe i to niezłe zdzieraki - chyba mają jeszcze jedną wersję zapachową (truskawkę) ale nie jestem pewna

      Usuń
  4. nie miałam okazji ich wypróbować ale myślę, że zapachy by mnie urzekły :) obserwuję i jakbyś chciała to zerknij do mnie :)

    http://swiat-zapracowanej-mamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. :-) Z całą pewnością zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę,ze bardzo treściwe te peelingi.Takie lubię....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Ja też takie preferuję. Ten z Delii jeszcze bardziej zbity i suchy.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)