środa, 18 marca 2015

141. AA: jedno małe rozczarowanie i jedno małe zaskoczenie


Kiedy byłam młodsza kosmetyków AA miałam mnóstwo - uwielbiałam ich balsamy do ciała, kremy do rąk czy twarzy. Z czasem odkrywałam coraz więcej innych, ciekawszych produktów i AA poszło w zapomnienie. Kiedy jednak zauważyłam na którymś z blogów zapowiedź nowych produktów, wiedziałam, że muszę na nie zapolować. Koniecznie chciałam wypróbować żel micelarny, peeling był koniecznością wynikającą ze skończenia żelu peelingującego z Ziai.


Żel micelarny  
AA oil infusion


Informacje podstawowe

Pojemność: 200 ml
Zapach: brak
Konsystencja: nie żel ale też nie płyn, coś pomiędzy
Kolor: przezroczysty z widocznymi bąbelkami
Info dodatkowe: olej awokado (8. miejsce), olejek babassu (7. miejsce)



Moja opinia
  • Obok braku zapachu zaskoczyła mnie konsystencja tego produktu. To coś pomiędzy żelem a płynem micelarnym. Przyznam, że nie do końca mi to odpowiada, preferuję bardziej zdecydowane konsystencje.
  • Produkt nie pieni się, mycie twarzy jest dość dziwnym doświadczeniem. Niby się czymś myję i coś tam czuję ale tak nie do końca wierzę, że dostatecznie oczyszczę twarz.
  • Używając większej ilości żelu spokojnie można zmyć cały podkład i resztki tuszu.
  • Nie podrażnia, nie szczypie w oczy, nie ściąga skóry.
  • Nie zauważyłam, by nawilżał skórę - nie ściąga jej ale na pewno nie nawilża.

 Żel peelingujący 
AA oil infusion




Informacje podstawowe

Pojemność: 150 ml
Zapach: dość intensywny, zostaje po użyciu.
Konsystencja: dość płynna, średnia ilość drobin peelingujących
Info dodatkowe: olejek awokado (8. miejsce), pantenol (9. miejsce),  olejek babassu (11. miejsce)


Moja ocena
  • Zapach jest totalnie przepiękny. Bardzo mi się podoba, zapach zostaje na twarzy na kilka dobrych chwil po aplikacji. Aromat jest niesamowicie zbliżony do masła z Planeta Organica.
  • Drobin mogłoby być więcej, ale w sumie daje radę. Skóra wygląda bardzo ładnie i jest przyjemnie gładka.
  • Peeling nie podrażnia, nie powoduje ściągnięcia, nie szczypie w oczy. 
  • Można używać go codziennie.
  • Nie zauważyłam by, dzięki olejkom, jakoś specjalnie nawilżył.



Podsumowanie

Jak dla mnie żel micelarny okazał się lekkim niewypałem - nie tylko konsystencja mi nie odpowiada ale również samo działanie. Taki syndrom "ni to pies ni to wydra" - no przecież myje, zmywa, nie podrażnia no ale to wszystko jest takie wymuszone, takie niedopracowane. Dla mnie to produkt, który jest na pół gwizdka, taki średniak do zapomnienia.

Natomiast żel peelingujący jest fajnym, wartym wypróbowania produktem. Dobrze i zarazem delikatnie peelinguje, przepięknie pachnie, nie podrażnia. Nie jest to produkt, który zastąpi mi ulubionego z Ziai ale jest zdecydowanie produktem, który z przyjemnością będę używać przez najbliższy czas.


P.S. W serii znajdziecie również kremy do twarzy, olejek do twarzy i krem pod oczy.


No i pytanie dnia :) : Miałyście te produkty, przymierzacie się do któregoś czy kompletnie Was one nie interesują?


28 komentarzy:

  1. Żel micelarny mnie kuuusi :D Ja lubię takie łagodne produkty do oczyszczania więc na pewno będzie mój jak tylko lekko stopnieją moje zapasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa!!! Właśnie dostałam paczuchę *-* Nie trzeba było, naprawdę ale... boziu, jesteś wielka *-*

      Usuń
    2. Zdecydowanie jest delikatny i duży plus dla niego za bezproblemowe zmywanie makijażu ALE za każdym razem jak go używam zastanawiam się co to za cholerstwo i w ogóle czy on tam jest na tej twarzy.... może to kwestia samego konceptu produktu - chyba nie dla mnie takie połączenie

      Usuń
    3. Aaa za paczuszkę to nie ma za co - zastanawiałam się czy mnie nie zabijesz że polecony :-) Miłego używania!

      Usuń
    4. Ja nie cierpię jak mi cię coś na twarzy pieni bo z automatu mam wysuszoną albo spiętą skórę więc wszelkie tego typu produkty u mnie odpadają. Na początku miałam problem żeby się przyzwyczaić do takich konsystencji ale teraz jak coś jest niepieniącym się żelem, emulsją czy innym kremem jestem zachwycona ;))
      Paczką poprawiłaś mi humor straszliwie, dziękuję ślicznie :)

      Usuń
    5. Nie ma za co - to był totalny impuls, oby się bardziej sprawdziły. Jeśli nie lubisz piany to pharmaceris emusja do mycia twarzy ci przypasuje.

      Usuń
  2. Chciałam wypróbować ten żel micelarny, ale chyba jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz tego rodzaju produktu to może zobacz Delię - żel do twarzy. Pięknie pachnie, ładnie zmywa makijaż i nie wysusza

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy :)
    Może na ten drugi się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zobacz jeszcze - balsam z maliną od nich - zapach jest cudowny, całkiem nieźle nawilża - dobry, porządny produkt. NO i peeling polecam oczywiście :-)

      Usuń
  4. Na żel peelingujący chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj dawaj, jestem ciekawa co o nim powiesz ;-) Sądzę, że Ci się spodoba.

      Usuń
  5. Żel micelarny mnie nie kusi, ale ten peelingujący - jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz go w każdym Rossmanie oraz chyba Superpharmie. Powąchaj go najpierw- ja uwielbiam ten zapach ale jest dość intensywny i nie każdemu nie musi odpowiadać.

      Usuń
  6. żel peelingujący mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie się go używa, polecam :-)

      Usuń
  7. Jakoś nie lubię tej firmy :) kosmetyki AA nie służą mojej cerze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm kremów nie używałam od nich już całe wieki ale pamiętam, że mi służyły. To seria dla osób z cerą wrażliwą więc nie powinna Cię uczulić. Z jednej strony Cię rozumiem, bo sama czasami mam zwariowane reakcje ale warto próbować, może Cię mile zaskoczy.

      A czego używasz, co polecasz?

      Usuń
  8. może się skuszę na ten zel peelengujący :D musi mieć świetny zapach

    http://sand-cosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bo to nówka sztuka - weszli jakoś na początku marca :-)

      Usuń
  10. Jakoś nigdy nie kupuje kosmetyków tej firmy, sama nie wiem dlaczego - musze chyba w końcu to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama dawno nic od nich nie miałam, wiem że warto przyjrzeć się serii z maliną.. no i temu peelingowi :-)

      Usuń
  11. Mnie najbardziej z tej serii ciekawi i pociąga krem. Pochodze koło niego na pewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napiszesz daj znać :-) Mnie ciekawi ten olejek do twarzy i chyba się skuszę....

      Usuń
  12. Akurat kupiłam żel peelingujący i jestem ciekawa jak zadziała na moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać w razie czego :-) Chętnie poczytam.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)