wtorek, 24 marca 2015

144. Masz ci babo placek....

Babie nie dogodzisz, zawsze coś....

W zeszłym tygodniu wzięłam próbkę kremu BB z The Body Shop. Skuszona dobrymi recenzjami moich koleżanek stwierdziłam, że sama chce się przekonać o co chodzi....


Krem BB 
The Body Shop
Tea tree
recenzje - wizaż.pl
żródło: wizaż.pl
Wybrałam najjaśniejszy odcień 01, który pasował wprost idealnie, rzadko zdarza mi się tak dobrze dobrać podkład / bb krem itp.

Próbka wystarczyłam mi na 3 razy więc recenzji per se nie będzie ale postanowiłam naskrobać coś małego.

Plusy:
  • całkiem nieźle kryje, nie jest to podkład ale wyrównuje koloryt, pokrywa jaśniejsze piegi
  • ładnie matuje - nie jest to płaski mat
  • nie mazia się przy aplikacji, dobrze stapia się ze skórą
  • przy bazie wytrzymuje cały dzień
  •  trzyma mat przez pół dnia - w tym momencie nie muszę nawet używać pudru

No dobra wszystko pięknie ładnie więc o co chodzi...

No cóż, nie wiem czy próbowałyście czegokolwiek z tej linii ale ten krem pachnie bardzo, bardzo intensywnie drzewem herbacianym - on po prostu cuchnie. Zapach nie tylko jest bardzo intensywny ale jeszcze trwały. Nawet po 2-3 godzinach jest wyczuwalny nie tylko przeze mnie ale również np. przez moje córy, które nie cierpią tego zapachu.

I tu wracamy do tytułu tej notki.... Po całkiem długich poszukiwaniach, wypróbowaniu multum próbek z różnymi kremami natrafiłam na tego cudaka. Pasuje mi w każdym calu oprócz nieszczęsnego zapachu. Jestem nawet skłonna wydać prawie 40 pln (chyba, nie pamiętam dokładnie) na niego ale nie wiem czy będę w stanie przyzwyczaić się do tego smrodku.

Ech wiem, że to problem niemalże tak wielki jak głód na świecie ale musiałam to napisać.

Co o tym sądzicie, czy byłybyście skłonne używać czegoś co odpowiada Wam we wszystkim oprócz zapachu?

A może polecicie mi jakiś jasny krem bb/cc, z którego jesteście zadowolone?



19 komentarzy:

  1. Ja bym chętnie go wypróbowała pomimo zapachu. Może akurat mi się spodoba, ale niestety u mnie nie ma stoisk TBS i nie wiem skąd taką próbkę wziąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie wiem gdzie mieszkasz ale jeśli chcesz mogę podejść poprosić i Ci wysłać :-)

      Usuń
  2. Tego produktu jeszcze nie miałam, ma wiele zalet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawy to prawda, nie wiem czy zapycha czy nie (3 użycia to stanowczo za mało) więc tu musiałabyś poszukać innych recenzji. No i ten zapach.... Tu radziłabym powąchać przed kupnem

      Usuń
  3. ale szkoda, chciałam go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to sprawa indywidualna - zobacz może Ci przypasuje, albo będzie obojętny. Zauważyłam dziś że mają nowe kremy BB (w srebrnym opakowaniu) - to chyba nowość - jutro chyba się przejdę i je zobaczę.

      Usuń
  4. chciałabym raz wypróbować tego BB, obecnie jako alternatywę dla ciężkich podkładów stosuję krem BB z Ziaji, chociaż jestem średnio zadowolona, bardzo fajnie nawilża moją cerę, ale niestety słabo kryje... baaaardzo słabo.
    Zapraszam na mojego Bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam na te kremy z BB w lato i nie znalazłam swojego odcienia - wszystkie były za ciemne. Krem BB generalnie nie ma zbyt dużego krycia, ale mi nie zależy na dużym kryciu.

      Usuń
    2. Poczytałam o tych kremach BB na angielskich stronach i blogach - 80% recenzji jest negatywnych. Sporo osób jest zadowolonych z tego z drzewem herb. ale te w srebrnych tubach zjechali od góry do dołu.

      Usuń
  5. Może się przyzwyczaisz przy dłuższym użytkowaniu do zapachu i nie przestanie męczyć. Chociaż nie wiem czy bym się skusiła... Na myśl o zapachu nierafinowanego masła shea mi nadal niedobrze i mimo, że działało świetnie to nie zamierzam inwestować w kolejne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej nad tym myślę tym mniej jestem przekonana, że się przyzwyczaję. Mam ich olejek z tej samej linii, jest fantastyczny do punktowego leczenia wyprysków ale za każdym razem wzdrygam się przed zapachem.
      Przyznam, że nie wiem jak pachnie nierafinowane shea - ale wierzę że niezbyt dobrze. Chyba tak jak olejek arganowy w czystej postaci...

      Usuń
    2. Olej arganowy przy maśle to pachnie jak perfumy :D W arganie czuję średnio przyjemne orzeszki, w shea wręcz stęchliznę... Fu fu fu. Ale zapach olejku z drzewa herbacianego mi nie wadzi ;)

      Usuń
    3. Blee, dość sugestywnieto opisałaś.... No ne wiem, zmieniam zdanie jak typowa baba - może jakby była mniejsza pojemność?

      Usuń
  6. tak samo reaguje na zapach, który mi nie odpowiada ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety jeszcze nie brałam się do testowania kremów BB/CC :P Jakby zapach bardzo mi nie odpowiadał, to chyba dałabym sobie spokój ;) Szukanie ideału musi trwać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :-) Tylko jestem trochę zniechęcona tym szukaniem.

      Usuń
  8. Jeszcze nic z tej linii nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od prawie roku olejek z drzewa herbacianego i jestem z jego działania bardzo zadowolona - zapach jest odstraszający ale działanie bardzo fajne

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)