środa, 27 maja 2015

171. Moje zabawy z Joybox'em - cz.1

Na Joyboxa napaliłam się niemalże jak szczerbaty na suchary, może nie do poziomu siedzenia przed komputerem z zaciśniętą szczęką czekając, aż się pojawią ale byłam bardzo ciekawa jak to wyjdzie i ostatecznie czy złapię bakcyla. Od otrzymania boxa minęło już miesiąc, czas więc na małe podsumowanie. Dziś przestawię 6 produktów, które do tej pory przetestowałam.


1. Embryolisse - krem BB
  • krycie jest standardowe;
  • przy jednej warstwie nie widać na skórze, dobrze się z nią stapia;
  • przy dwóch warstwach zaczyna być widoczny i odcina się;
  • nie podkreśla suchych skórek;
  • nie podobał mi się zapach, różany, pudrowy, babciny, co prawda wietrzeje po kilkunastu minutach ale nie, to nie moja bajka;
  • trwałość jest taka sama jak w innych kremach BB
Ocena: nie kupiłabym, ze względu na zapach i zbyt ciemny kolor


2. Etre belle - maseczka do twarzy
  • bardzo mocno nasączona;
  • po nałożeniu czuć przyjemne chłodzenie i nawilżenie;
  • niestety po jakichś 10 minutach zaczęła mnie piec na żuchwie i policzkach;
  • kiedy ją zdjęłam nie miałam czerwonej skóry, po chwili jednak zauważyłam małe suche placki na policzkach, jedna z nich została ze mną 2 dni.
Ocena: produkt nie dla mnie, nie podobało mi się co stało się z moją cerą


3. Tołpa - nawilżające mleczko łagodzące
  • po pierwsze bardzo zdziwił mnie intensywny zapach - zostaje na bardzo długo;
  • daje nawilżenie ale nie na długo - mam suchą skórę na ciele i jak dla mnie to co oferował było niewystarczające;
  • zapach mimo, że intensywny, jest przyjemny dla nosa - pachnie bawełną, kwiatami;
  • dość szybko się wchłania, nie zostawia smug, nie klei się;
  • jest wydajny.
Ocena: przyjemny produkt gdyby jeszcze nawilżał na dłużej to może byłoby super





4. AA - krem do twarzy cera wrażliwa i skłonna do alergii
  • zapach jest wyczuwalny ale bardzo delikatny, nie przeszkadza;
  • by dobrze, trwale nawilżył muszę nałożyć całkiem pokaźną ilość kremu a najlepiej dwie warstwy;
  • nie wałkuje się, nie waży, nie zapycha, nie podrażnia;
  • całkiem nieźle nadaje się pod makijaż.
Ocena: niezły produkt ale mógłby dawać większe nawilżenie


5. Stenders - mydło żurawinowe

Wg mojego taty, który dostał ode mnie to mydełko produkt:
  • nie wysusza rąk;
  • całkiem nieźle się pieni;
  • dobrze myje;
  • przyjemnie pachnie.
Ocena: niezły produkt ale nic rewolucyjnego


6. Glov - ściereczka do demakijażu
  • genialnie zmywa produkty z brwi, jeśli zrobimy się na drag quenn można liczyć, że bez zepsucia reszty makijażu zmyjemy tylko to, co potrzebujemy;
  • całkiem nieźle zmywa makijaż oka ale tu ta wielkość trochę przeszkadza, bardziej trzeba uważać
  •  dobrze się myje i ekspresowo schnie
Ocena: niestety to największe rozczarowanie. Gdybym nie znała kompletnie produktów Glov  i nie miała wcześniej dwóch dużych wersji, to po tej na pewno nie sięgnęłabym / nie szukałabym innych produktów. Jak dla mnie, to już nawet nie gadżet to zbędny produkt a to chyba najgorsze, co może być.


Ostatecznie, tylko maska Etre belle okazała się bublem - inne może nie powalają, nie staną się moimi ulubieńcami ale nie jest źle.... mimo wszystko mam pozytywne odczucia.

Część 2 opublikuje w przyszłym tygodniu, muszę jeszcze pobawić się trochę z podkładem Rimmel.


20 komentarzy:

  1. To mleczko z Tołpy u mnie mogłoby się sprawdzić :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz suchej skóry to na 99%. Jak angielski?

      Usuń
  2. A mnie produkty Glov bardzo ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bo ogólnie są bardzo fajne i przydatne ale ta wersja, dla mnie, jest porażką. Taki ni pies ni wydra, za mały na makijaż twarzy a lekko za duży na demakijaż samego oka.

      Usuń
  3. Nie użyłam jeszcze Glove - zostawiam ją na podróż. jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi. Co do mleczka z Tołpy ja mam wrażenie, że jest mało wydajne. krem polubiłam a mydła i maski jeszcze nie użyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym chciała by Tołpa nawilżyła moją skórę na poziomie, przeze mnie akceptowalnym, to rzeczywiście musiałabym dać jej dużo, przez co wydajność spadłaby drastycznie.
      Daj znać jak Ci podejdą produkty, z przyjemnością poczytam co i jak.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak na razie, z małymi dołkami ale jest ok. :)

      Usuń
  5. Dużą część zawartości boxa porozdawałam bliskim :) Ale cieszę się, że go kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie poznałam jeszcze nic z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz Glov też nie miałam do czynienia z tymi produktami :)

      Usuń
  7. pudełeczko całkiem całkiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tylko pierwsza część - zapraszam w przyszłym tygodniu będzie druga :)

      Usuń
  8. Z tego zestawu wybrałabym mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzwyczaiłam się od mydeł w kostce, mam tylko jedno do mycia pędzli, jest bardzo dobre ale do rąk wolę w płynie.

      Usuń
  9. Moja skóra na maskę Etre Belle zareagowała pięknie. Aż się rano zdziwiłam gdy przechodząc do makijażu stwierdziłam, że wygląda *wow*. Mleczko Tołpy za to wielbię za zapach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aż zazdroszczę tych efektów po masce, ja na początku też byłam zachwycona - do momentu pieczenia. Nie wiem na co zareagowała moja skóra ale jej się nie podobało.
      Co do zapachu to Tołpy to jest przyjemny ale taki mocny, trochę za mocny jak dla mnie.

      Usuń
  10. Muszę przetestowac kosmetyki z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) No to musisz zapolować, może będą mieli jakieś promocje?

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)