wtorek, 2 grudnia 2014

95. Zaskoczona przez Mikołaja

Po przyjściu do domu czekała na mnie zgrabniutka paczuszka od mojej koleżanki. Nie była ona może zbyt okazała ale swoje gabaryty zdecydowanie  nadrobiła ciekawymi, całkowicie nowym dla mnie produktami.


Pielęgnacja


1. Le petit Marseillais - brzoskwinia i nektarynka - żel pod prysznic.
Testowałam ten podstawowy w białym opakowaniu - kompletnie nie przypadł mi do gustu - ten natomiast pachnie wspaniale, fantastyczne połączenie. Zobaczymy co z niego będzie.

2. Veroni Cosmetics -  pomarańcza i wanilia -  mleczny peeling cukrowo-olejowy.
Nie znam tej firmy, widzę te kosmetyki po raz pierwszy raz w życiu. Na szybko mogę powiedzieć, że pachnie dość intensywnie pomarańczą a konsystencja jest zbita, lekko galaretkowata.

3. Veroni Cosmetics - zielony banan - mleczny peeling cukrowo-olejowy.
Pachnie niesamowicie - bananami ale nie takimi standardowymi, zapachem przypominają mi cukierki z dzieciństwa - totalnie przebojowy zapach. Wydaje się bardziej zbity niż poprzednik.

Kolorówka




1. Róż z Miss Sporty - odcień 003 Sienna.
Bardzo przyjemny i delikatny kolor - wymieszany daje kolor brudnej róży. Jestem ciekawa jak będzie u mnie wyglądał. Nie jest miękki ale nie jest też to twardy i suchy produkt.

2. My secret - Natual beauty Party time.
Totalnie niesamowite kolory - w szczególności ten ostatni, nie dość, że jest mięciutki to jeszcze jego pigmentacja powala na kolana. Jestem bardzo ciekawa jak będzie się u mnie sprawował.

I tyle - mało ale na temat. :-)