Pielęgnacja
1. Le petit Marseillais - brzoskwinia i nektarynka - żel pod prysznic.
Testowałam ten podstawowy w białym opakowaniu - kompletnie nie przypadł mi do gustu - ten natomiast pachnie wspaniale, fantastyczne połączenie. Zobaczymy co z niego będzie.
2. Veroni Cosmetics - pomarańcza i wanilia - mleczny peeling cukrowo-olejowy.
Nie znam tej firmy, widzę te kosmetyki po raz pierwszy raz w życiu. Na szybko mogę powiedzieć, że pachnie dość intensywnie pomarańczą a konsystencja jest zbita, lekko galaretkowata.
3. Veroni Cosmetics - zielony banan - mleczny peeling cukrowo-olejowy.
Pachnie niesamowicie - bananami ale nie takimi standardowymi, zapachem przypominają mi cukierki z dzieciństwa - totalnie przebojowy zapach. Wydaje się bardziej zbity niż poprzednik.
Kolorówka
1. Róż z Miss Sporty - odcień 003 Sienna.
Bardzo przyjemny i delikatny kolor - wymieszany daje kolor brudnej róży. Jestem ciekawa jak będzie u mnie wyglądał. Nie jest miękki ale nie jest też to twardy i suchy produkt.
2. My secret - Natual beauty Party time.
Totalnie niesamowite kolory - w szczególności ten ostatni, nie dość, że jest mięciutki to jeszcze jego pigmentacja powala na kolana. Jestem bardzo ciekawa jak będzie się u mnie sprawował.
I tyle - mało ale na temat. :-)