poniedziałek, 8 września 2014

60. Miodowy duet



Dzisiaj chciałabym przedstawić dwa kosmetyki z mało znanej mi firmy Korana (www.korana.pl)
Kosmetyki trafiły do mnie przez całkowity przypadek. Dorwałam je w Bałtowie w małym uroczym sklepiku koło Parku dinozaurów.

Krem do rąk z propolisem

Informacje od producenta:
„Zawiera skoncentrowany wyciąg z korzenia białej lukrecji, ekstrakt z miodu, olej ze słodkich migdałów, wosk pszczeli oraz propolis. Bogactwo i różnorodność substancji biologicznie aktywnych, witamin, soli mineralnych gwarantuje intensywne i trwałe właściwości nawilżające, odżywcze i regenerujące. Szybko przywraca skórze rąk elastyczność i gładkość. Czyni ją miękką i miłą w dotyku.
Wysoka koncentracja propolisu skutecznie chroni tez skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Systematyczne stosowanie kremu odmładza dłonie, przywraca im piękny i zdrowy wygląd. Zapach oraz kolor kremu są całkowicie naturalne”.

Inne produkty z  serii Propolis :
  • żel do mycia twarzy;
  • tonik bezalkoholowy;
  • krem do cery problematycznej, zanieczyszczonej o tendencjach do łojotoku;
  • żel do mycia ciała;
  • krem do rąk;
  • krem do stóp;
  • szampon;
  • żel do higieny intymnej.

Podstawowe informacje na temat produktu

Skład: Aqua, paraffinum liquidum, petrolatum, propolis wax, propelyne glicol, cetearyl alcohol, cera alba, glycerhiza glabra ex, gliceryl stearate, octyl stearate, hydrolyzed keratin, mel extract, allantoin, triethanoloamine, carbomer, ethyl, methyl-, propylparaben.

Pojemność: 7ml
Opakowanie:miękkie, elastyczne
Kolor i konsystencja: krem jest delikatnie żółty; konsystencja jest nie jest zbita ale też nie lejąca.






Moja opinia:

  • krem przyjemnie pachnie miodem - nie jest intensywny ale nie jest również dyskretny więc jeśli ktoś nie przepada za zapachem miodu / czegoś słodkiego może nie polubić się z tym aromatem;
  • krem ma lekką konsystencję i łatwo się rozprowadza po dłoniach;
  • Propolis nie należy do produktów, które wchłaniają się błyskawicznie, zanim to się stanie dłonie są pokryte dość tłustym filmem;
  • gdy się już wchłonie ręce są delikatne, satynowe, skóra elastyczna;
  • nawilżenie jest średnie+; nie ma co szaleć jest niezłe ale nie rewelacyjne. 
Ogólnie oceniam go na 4 / 5



Balsam do ciała z kwiatem Lotosu
Info od producenta:
„Nawilżający i uspakajający skórę balsam stworzony na bazie naturalnych substancji o dużej aktywności biologicznej. W postaci delikatnego i płynnego kremu szybko się wchłania pozostawiając skórę miękką, aksamitną i  pachnącą. Zawiera esencjonalne oleje roślinne, wosk pszczeli, miód, mleczko migdałowe, masło Shea, cenioną w kosmetyce wodę z róży damasceńskiej oraz ekstrakt z kwiatu lotosu – symbolu młodości, świeżości i nieśmiertelności. Balsam Egipt został również wzbogacony o kolagen i elastynę dzięki czemu działa regenerująco i wygładzająco, przywracając skórze świeżość, sprężystość, elastyczność i właściwe nawilżenie.”

Kosmetyki w serii Egipt:
  • krem na noc;
  • krem pielęgnacyjny, regeneracyjny i odżywczy;
  • krem do okolic wokół oczu i ust;
  • peeling enzymatyczny z papai;
  • peeling drobnoziarnisty;
  • maska liftingująco-regenerująca;
  • balsam do ciała brązująco-rozświetlający;
  • kremowa kąpiel Kleopatry;
  • musująca sól Kleopatry;
  • glicerynowe mydło Kleopatry.


Podstawowe dane o produkcie

Skład: aqua, paraffinumligiudium, decyl oleate, polyglyceryl-3-metyl glucose distearate, dicaprylyl ether, propylene glycol, glycerin, hydrolyzed caesalpinia spinosa gum, caesalpinia spinosa gum, soluble collagen, hydrolyzed elastin, glyceryl stearate, cyclomethicone, bixa orellana seed oil, , shea butter, cetyl alkohol, nymphaea cearulea flower extract, mel extract, rose distillate, sweet almond extract, PEG-60, hydrogenated castrol oil, hydrolized milk, cera alba, almond oil, phenoxyethanol, DMDM hydanyoin, methyl-, propyl-paaraben, xanthan gum, parfum, hexyl cinnamyl, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, geraniol, citronellol, linalol, a-isomethyl ionone, limonene, citral, eugenol, isoeugenol, benzyl alcohol.

Pojemność: 200 ml
Opakowanie: Przyjemna dla oka elastyczna złota  tuba.
Kolor i konsysencja: żółta, płynna ale nie lejąca, konsystencja podobna do tej w balsamie Bielendy (seria +30).

Moja opinia
  • Po pierwsze jestem w szoku odkąd zobaczyłam jak długi ma skład ten balsam - uległam chyba magii sklepu, który reklamuje się jako sklep z kosmetykami naturalnymi i po prostu nie spojrzałam na skład. Gdybym to zrobiła mocno bym się zastanawiała nad kupnem;
  • zapach jest bardziej po stronie kwiatowej niż miodowej. Bardzo mi się podoba, jest przyjemna dla nosa, delikatna i dyskretna;
  • zapach utrzymuje się przez kilka godzin do aplikacji;
  • rewelacyjnie rozprowadza się po skórze, mała ilość wystarcza do pokrycia dużej powierzchni ciała;
  • skóra po aplikacji jest aksamitna, nawilżona i ogólnie przyjemna w dotyku :-);
  • balsam bardzo szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu;
  • nawilżenie utrzymuje się przez cały dzień.
Ogólna ocena: nie widzę by skład wpływał negatywnie na stan mojej skóry (używam go od 3 tygodni) a wręcz przeciwnie rewelacyjnie długo nawilża je więc  jak dla mnie 5/5

Podsumowując: ciekawie było znaleźć coś nowego, innego ale jak skończę te produkty to raczej nie będę ich szukać w sklepie. Krem do rąk jest niezły ale można znaleźć inne równie dobre jak nie lepsze. Jeśli chodzi o balsam to jest niesamowity (zarówno jeśli chodzi o zapach jak i działanie) ale trochę przeszkadza mi ten skład i niektóre jego składniki.

A Wy znacie, lubicie produkty Korany?